BankSorter
Kredyty Lokaty Konta Konta osobiste Konta oszczędnościowe Konta firmowe Hipoteki Chwilówki Aplikacje Blog Rankingi Kredyty Lokaty Konta Hipoteki Chwilówki
KOMENTARZ RYNKOWY

PENGAB we wrześniu: bankowcy ostrożniejsi wobec hipotek i lokat

Indeks PENGAB spadł we wrześniu do 29,4 pkt, a prognozy banków na hipoteki i depozyty gospodarstw domowych wyraźnie się pogorszyły. Sprawdzamy, co to oznacza dla Twojego kredytu i oszczędności — i dlaczego warto działać już teraz, a nie czekać.

MK
Marcin Kowalski · 28 września 2026 · 6 min czytania
PENGAB we wrześniu: bankowcy ostrożniejsi wobec hipotek i lokat
Najważniejsze wnioski
→ Bieżąco lepiej, na przyszłość gorzej
→ Dlaczego akurat hipoteki i oszczędności Kowalskiego?
→ Co to oznacza w praktyce dla Twojego portfela
→ Jak czytać nastroje sektora bez wpadania w panikę

Kiedy sami bankowcy zaczynają patrzeć na przyszłość z większą rezerwą, warto się tym zainteresować – nawet jeśli na co dzień z bankowością mamy do czynienia głównie przez aplikację na telefonie. We wrześniu 2026 roku indeks PENGAB, czyli badanie nastrojów kadry zarządzającej bankami, publikowane cyklicznie przez Związek Banków Polskich na portalu bank.pl, wyniósł 29,4 punktu. To spadek o 1,9 punktu w porównaniu z sierpniem. Sama liczba niewiele mówi przeciętnemu czytelnikowi, ale to, co się pod nią kryje, ma znaczenie dla każdego, kto w najbliższych miesiącach planuje wziąć kredyt hipoteczny albo założyć lokatę.

Co to właściwie jest PENGAB i dlaczego warto go śledzić

PENGAB to nie jest kolejny wskaźnik makroekonomiczny liczony przez analityków na podstawie twardych danych GUS czy NBP. To ankieta, w której menedżerowie banków sami oceniają, jak wygląda ich biznes teraz i jak – ich zdaniem – będzie wyglądał za pół roku. Innymi słowy, to termometr nastrojów ludzi, którzy mają dostęp do wewnętrznych danych o portfelach kredytowych i depozytowych swoich instytucji, zanim te dane w ogóle trafią do oficjalnych statystyk.

Dlatego PENGAB bywa traktowany jako wskaźnik wyprzedzający: zanim bank realnie zaostrzy kryteria przyznawania kredytu hipotecznego albo obniży oprocentowanie lokaty, zwykle najpierw pogarsza się nastawienie osób decyzyjnych w tym banku. We wrześniu widać dokładnie taki sygnał – i to w bardzo konkretnym miejscu.

Bieżąco lepiej, na przyszłość gorzej

Wrześniowy odczyt składa się z dwóch części i to zestawienie jest tu najciekawsze. Indeks ocen bieżącej sytuacji wzrósł o 1,2 punktu, do 26,2 punktu – czyli w tej chwili bankowcy oceniają swój biznes odrobinę lepiej niż miesiąc wcześniej. Natomiast indeks prognoz na kolejne sześć miesięcy spadł aż o 5 punktów, do 32,5 punktu. To spory ruch jak na jeden miesiąc i pokazuje, że optymizm co do najbliższej przyszłości sektora wyraźnie osłabł, mimo że „tu i teraz” nie jest wcale źle.

Co ważne, poprawa bieżących ocen nie dotyczy wszystkich segmentów jednakowo. Lepiej banki oceniają dziś kredyty konsumpcyjne, kredyty inwestycyjne, kredyty obrotowe dla firm oraz depozyty przedsiębiorstw. Gorzej – i to jest sedno tego artykułu – wypadły kredyty hipoteczne oraz depozyty gospodarstw domowych, czyli dokładnie te dwa produkty, z którymi na co dzień ma do czynienia zwykły Kowalski, a nie dyrektor finansowy spółki.

Dlaczego akurat hipoteki i oszczędności Kowalskiego?

To nie przypadek, że pogorszenie ocen skupiło się właśnie w segmencie detalicznym. Rynek kredytów hipotecznych w Polsce od miesięcy funkcjonuje w cieniu niepewności co do dalszych ruchów stóp procentowych, kosztów finansowania długoterminowego i popytu na mieszkania przy obecnych cenach nieruchomości. Banki udzielające hipotek na dwadzieścia, trzydzieści lat muszą dziś kalkulować ryzyko znacznie ostrożniej niż przy kredycie gotówkowym na trzy czy pięć lat – stąd większa wrażliwość tego segmentu na wszelkie sygnały niepewności w gospodarce.

Z depozytami gospodarstw domowych sprawa wygląda podobnie, tylko z drugiej strony bilansu banku. Instytucje, które spodziewają się zmian w polityce stóp procentowych, muszą już dziś planować, ile będą skłonne płacić za depozyty klientów indywidualnych za pół roku. Jeśli prognozy w tym segmencie się pogarszają, to zwykle oznacza jedno: sektor zakłada, że w kolejnych miesiącach atrakcyjność standardowej oferty depozytowej dla klientów detalicznych może się raczej zmniejszać niż rosnąć.

Co to oznacza w praktyce dla Twojego portfela

Tu przechodzimy z teorii do konkretów, bo sam odczyt wskaźnika nikomu jeszcze nie pomógł spłacić raty. Jeśli traktować wrześniowe dane PENGAB jako wskaźnik wyprzedzający, płyną z nich dwie praktyczne wskazówki.

Po pierwsze – jeśli od jakiegoś czasu odkładasz decyzję o kredycie hipotecznym, licząc na to, że banki „za chwilę” zaproponują wyraźnie lepsze warunki, warto to założenie zweryfikować. Ostrożniejsze prognozy banków wobec tego segmentu nie zwiastują raczej hojniejszej oferty w najbliższych miesiącach – wskazują na coś przeciwnego. Zanim zdecydujesz się na konkretną ścieżkę, warto porównać aktualne oferty kredytów hipotecznych i sprawdzić, jak realnie wyglądają dziś marże i warunki, zamiast czekać na hipotetyczną poprawę, która wcale nie jest pewna.

Po drugie – z depozytami sytuacja jest analogiczna, tylko z perspektywy oszczędzającego, a nie kredytobiorcy. Jeśli masz odłożoną gotówkę i zastanawiasz się, czy założyć lokatę teraz, czy poczekać na lepsze oprocentowanie, wrześniowy PENGAB nie jest argumentem za czekaniem. Skoro sami bankowcy oceniają perspektywy depozytów gospodarstw domowych gorzej niż miesiąc temu, trudno zakładać, że w najbliższym półroczu oferta znacząco się poprawi. Warto więc na bieżąco sprawdzić ranking najlepszych lokat i rozważyć zablokowanie obecnych warunków, zamiast liczyć na odwrócenie trendu.

Jak czytać nastroje sektora bez wpadania w panikę

Ważne zastrzeżenie: PENGAB na poziomie 29,4 punktu to wciąż wynik dodatni – wskaźnik jest skonstruowany tak, że wartości powyżej zera oznaczają przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi. Nie mówimy więc o załamaniu nastrojów, tylko o wyraźnym schłodzeniu optymizmu, szczególnie w prognozach. To rozróżnienie ma znaczenie – nie ma powodu do paniki, ale jest dobry powód, żeby nie zwlekać z decyzjami, które i tak trzeba kiedyś podjąć.

Dla osoby planującej większe zmiany finansowe – zakup mieszkania na kredyt, przeniesienie oszczędności, zmianę dotychczasowej oferty na korzystniejszą – takie wskaźniki sektorowe warto traktować jako jeden z sygnałów wejściowych, obok własnej sytuacji finansowej i konkretnych ofert dostępnych na rynku. Nie podejmuj decyzji wyłącznie na podstawie jednego comiesięcznego odczytu ankiety, ale też go nie ignoruj – zwłaszcza gdy pokazuje spójny kierunek zmian w konkretnym segmencie, tak jak teraz w przypadku hipotek i depozytów detalicznych.

Warto też pamiętać, że ostrożność banków wobec jednego typu produktu często idzie w parze z większą aktywnością w innych – stąd poprawa ocen w kredytach konsumpcyjnych czy kredytach dla firm. Jeśli akurat szukasz finansowania na inny cel niż mieszkanie, to dobry moment, żeby przejrzeć aktualną ofertę kredytów gotówkowych, bo w tym segmencie nastroje sektora idą akurat w przeciwną stronę niż w hipotekach.

Co powinieneś zrobić

Wrześniowy odczyt PENGAB to sygnał, a nie wyrok – ale sygnał czytelny. Bankowcy widzą dziś swój biznes nieco lepiej niż miesiąc temu, lecz patrzą w przyszłość z wyraźnie większą rezerwą, a najsłabiej w tych prognozach wypadają właśnie kredyty hipoteczne i depozyty gospodarstw domowych. Jeśli planujesz kredyt na mieszkanie, nie zakładaj, że warunki „same się poprawią” – sprawdź, co realnie oferują banki już teraz. Jeśli masz oszczędności czekające na lokatę, nie licz na to, że oprocentowanie wkrótce wystrzeli w górę – działaj, zanim ewentualne ochłodzenie oferty stanie się faktem. Zaglądaj też regularnie do naszego rankingu kont oszczędnościowych – w zmieniającym się otoczeniu rynkowym to właśnie porównanie aktualnych ofert, a nie zgadywanie kierunku stóp procentowych, daje Ci realną przewagę.

Gotowy, by wybrać najlepszą ofertę?
Porównaj aktualne oferty banków i znajdź najlepszą dla siebie.
Zobacz ranking →
MK
Marcin Kowalski
Specjalista finansowy