Szukając kredytu, natrafisz na dwie liczby procentowe: oprocentowanie nominalne i RRSO. Czasem są blisko siebie, a czasem różnią się o kilka punktów procentowych. To nie pomyłka banku - to dwie różne rzeczy, które mierzą co innego. Nie musisz znać się na finansach, żeby to zrozumieć - wystarczy chwila i prosty przykład liczbowy, który znajdziesz niżej.
Czym jest oprocentowanie nominalne
Oprocentowanie nominalne to stawka procentowa, według której bank nalicza odsetki od pożyczonej kwoty. To ta liczba, która zwykle widnieje dużą czcionką w reklamie, bo wygląda zachęcająco. Oprocentowanie nominalne nie uwzględnia jednak dodatkowych kosztów kredytu, takich jak prowizja za jego udzielenie, opłata za obowiązkowe ubezpieczenie czy koszt prowadzenia konta, jeśli bank go wymaga. To tylko jeden ze składników całkowitego kosztu, a nie cały koszt.
Czym jest RRSO
RRSO to skrót od Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania. To jedna liczba, w której bank musi zmieścić wszystkie koszty kredytu razem: odsetki, prowizję, obowiązkowe ubezpieczenie i inne opłaty potrzebne, żeby kredyt otrzymać. Dzięki temu RRSO pozwala porównać oferty różnych banków na tych samych zasadach - tak, jakby każda oferta była wyliczona według jednego wzoru. Bank ma obowiązek podać RRSO w każdej reklamie, w której pojawia się jakakolwiek informacja o oprocentowaniu czy koszcie kredytu.
Dlaczego RRSO jest zawsze wyższe (albo takie samo)
RRSO nigdy nie jest niższe od oprocentowania nominalnego. Może być mu równe tylko wtedy, gdy kredyt nie ma żadnych dodatkowych opłat - a to zdarza się rzadko. W praktyce prawie każdy kredyt wiąże się z jakąś prowizją lub inną opłatą, więc RRSO wychodzi wyższe, czasem sporo wyższe. Im więcej dodatkowych kosztów dolicza bank, tym większa różnica między obiema liczbami. Dlatego niska, reklamowana stawka nominalna wcale nie musi oznaczać taniego kredytu.
Przykład liczbowy
Załóżmy, że bierzesz kredyt gotówkowy na 10 000 zł na 12 miesięcy, z oprocentowaniem nominalnym 7% w skali roku. Sama część odsetkowa kosztuje w uproszczeniu około 700 zł rocznie. Do tego bank pobiera jednorazową prowizję za udzielenie kredytu w wysokości 500 zł, potrącaną od razu z wypłacanej kwoty. Kiedy tę prowizję rozłoży się na cały okres kredytowania i doliczy do kosztu odsetek, RRSO takiego kredytu może wynieść na przykład 12-13% - mimo że oprocentowanie nominalne to tylko 7%. Ta różnica to właśnie koszt prowizji, "schowany" w drugiej liczbie. Dlatego to RRSO, a nie oprocentowanie nominalne, mówi ci naprawdę, ile kredyt będzie cię kosztował.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak RRSO wygląda w praktyce w różnych aktualnych ofertach, zestawienie znajdziesz na stronie z rankingiem kredytów.