UOKiK z policją wchodzi do BIK, ING i mBanku
W środę, 8 lipca 2026 roku, pracownicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) — w asyście policji i na podstawie zgody sądu — weszli do siedzib czterech instytucji: Biura Informacji Kredytowej (BIK), ING Banku Śląskiego, mBanku oraz mBanku Hipotecznego. Powód? Urząd sprawdza, czy system scoringowy BIK przez lata karał konsumentów za coś, czego uczy się na pierwszych zajęciach z ekonomii osobistej — porównywanie ofert przed podjęciem długoterminowego zobowiązania.
Skala i tło sprawy
To nie jest nagłe działanie. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie UOKiK prowadzi od marca 2025 roku. Przeszukania z 8 lipca to jego eskalacja — narzędzie, po które prezes urzędu sięga wtedy, gdy podejrzewa, że w siedzibie przedsiębiorstwa mogą znajdować się dowody naruszenia prawa konkurencji. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny skomentował sprawę wprost: świadomy konsument nie może być w żaden sposób karany obniżeniem zdolności kredytowej za to, że szuka korzystniejszej oferty. Bankom, wobec których urząd potwierdzi naruszenia, grożą dotkliwe kary finansowe — w polskim prawie antymonopolowym sięgające nawet 10 proc. rocznego obrotu.
Na czym polega paradoks zapytań kredytowych
Każdy wniosek o kredyt czy kartę kredytową w banku generuje tzw. zapytanie kredytowe, które trafia do BIK i zostaje uwzględnione w algorytmie scoringowym. Problem w tym, że sam fakt złożenia kilku zapytań w krótkim czasie — nawet bez żadnej decyzji odmownej, bez opóźnień w spłacie czegokolwiek — może obniżać ocenę punktową konsumenta. Powstaje absurdalna sytuacja: osoba, która rozważnie sprawdza ofertę w trzech, czterech bankach przed wzięciem kredytu hipotecznego lub konsolidacyjnego, może w efekcie otrzymać gorsze warunki (albo w ogóle odmowę) niż osoba, która bez zastanowienia podpisała pierwszą lepszą umowę w swoim banku macierzystym.
UOKiK bada właśnie to, czy przekazywanie przez banki informacji o liczbie zapytań kredytowych do BIK jest w ogóle niezbędne do rzetelnej oceny, czy klient udźwignie wieloletnie zobowiązanie — czy może stało się to raczej narzędziem zniechęcającym klientów do zmiany banku i szukania tańszego finansowania. Jeden z konsumentów, którego skarga trafiła do urzędu, chciał porównać oferty kredytu konsolidacyjnego w kilku instytucjach — w ciągu miesiąca, w wyniku zapytań wysłanych przez kolejne banki do BIK, jego scoring wyraźnie spadł, mimo że nie miał żadnych zaległości ani odmów.
Co zmieniło się 1 lipca 2026
Zanim doszło do przeszukań, w systemie BIK zaszła istotna zmiana techniczna. Od 1 lipca 2026 roku z bazy usunięto historyczne zapytania kredytowe banków, a nowe zapytania są automatycznie kasowane po 14 dniach, jeśli nie doprowadziły do udzielenia finansowania. To krok w dobrą stronę, ale sam fakt, że UOKiK zdecydował się na przeszukania zaledwie tydzień później, pokazuje, że urząd uznaje dotychczasowe zasady za niewystarczające — i chce sprawdzić, jak długo i na jakich warunkach mechanizm karania za „nadmierną ostrożność” funkcjonował w praktyce.
Co to oznacza dla Twojego portfela już dziś
Na razie żadnej z czterech instytucji nie postawiono zarzutów — trwa postępowanie, a jego wynik może potrwać miesiące. Nie oznacza to jednak, że jako konsument nic nie możesz zrobić. Wręcz przeciwnie — to dobry moment, żeby zweryfikować własne nawyki przy porównywaniu ofert finansowych.
- Sprawdź swój raport BIK. Każdy konsument ma prawo raz na sześć miesięcy bezpłatnie pobrać raport o sobie z BIK i sprawdzić, ile zapytań kredytowych zarejestrowano w ostatnim czasie oraz kto je złożył.
- Rozróżniaj „zapytanie wstępne” od pełnego wniosku. Część instytucji finansowych oferuje wstępną, niewiążącą kalkulację zdolności kredytowej, która nie generuje twardego zapytania w BIK — pytaj o to wprost przed złożeniem dokumentów.
- Korzystaj z porównywarek zamiast składać wnioski „na próbę” w kilku bankach naraz. Zestawienie parametrów ofert — oprocentowania, prowizji, okresu kredytowania — nie wymaga wysyłania formalnego wniosku i nie zostawia śladu w BIK.
- Planuj kolejność wniosków. Jeśli mimo wszystko musisz złożyć kilka wniosków (np. przy zakupie mieszkania na kredyt hipoteczny), rób to w krótkim, zwartym okresie — część modeli scoringowych grupuje zapytania złożone w ciągu kilkunastu dni jako jedno „poszukiwanie oferty”, a nie serię osobnych zdarzeń.
Jak bezpiecznie porównywać oferty kredytów i hipotek
Zanim złożysz jakikolwiek wniosek, warto najpierw zawęzić listę kandydatów. Sprawdź nasze zestawienie kredytów gotówkowych, żeby zorientować się w oprocentowaniu i prowizjach różnych instytucji bez generowania jednego zapytania kredytowego. Podobnie działa to przy większych zobowiązaniach — nasze porównanie kredytów hipotecznych pozwala zestawić warunki różnych banków, zanim zdecydujesz się złożyć formalny wniosek w wybranych dwóch czy trzech instytucjach, a nie w dziesięciu.
Ten sam mechanizm dotyczy zresztą produktów depozytowych — tu żadne zapytanie kredytowe nie powstaje, więc możesz spokojnie porównywać oferty lokat czy kont oszczędnościowych tak długo, jak potrzebujesz, bez żadnego ryzyka dla swojej historii kredytowej. Warto o tym pamiętać, bo część czytelników myli mechanizm oceny zdolności kredytowej przy kredytach z całkowicie neutralnym procesem zakładania konta czy lokaty.
Co może wydarzyć się dalej
Jeśli UOKiK potwierdzi zarzuty, konsekwencje mogą być dwojakie. Po pierwsze — finansowe: kary dla BIK i zaangażowanych banków mogą liczyć się w dziesiątkach, a nawet setkach milionów złotych, w zależności od skali i czasu trwania naruszenia. Po drugie — systemowe: prezes UOKiK może nałożyć na BIK i banki obowiązek zmiany metodologii scoringu tak, aby liczba zapytań kredytowych przestała być czynnikiem obniżającym ocenę punktową w sposób nieproporcjonalny do rzeczywistego ryzyka. To byłaby zmiana korzystna dla każdego, kto — tak jak czytelnicy BankSorter.com — traktuje porównywanie ofert jako podstawę odpowiedzialnego zarządzania finansami, a nie zachowanie, za które trzeba płacić gorszymi warunkami kredytu.
Podsumowanie — co powinieneś zrobić
Sprawa BIK, ING i mBanku pokazuje, że mechanizmy oceny zdolności kredytowej w Polsce wciąż wymagają nadzoru i korekt. Do czasu rozstrzygnięcia postępowania warto działać rozważnie: sprawdzaj swój raport BIK, pytaj banki o różnicę między kalkulacją wstępną a pełnym wnioskiem i porównuj oferty tam, gdzie nie zostawia to śladu w Twojej historii kredytowej. Zacznij od zestawienia dostępnych ofert kredytowych na BankSorter.com — to najprostszy sposób, żeby podjąć świadomą decyzję, zanim złożysz choćby jeden formalny wniosek.