BankSorter
Kredyty Lokaty Konta Konta osobiste Konta oszczędnościowe Konta firmowe Hipoteki Chwilówki Aplikacje Blog Rankingi Kredyty Lokaty Konta Hipoteki Chwilówki
KOMENTARZ RYNKOWY

Obligacje skarbowe w październiku bez zmian, a inflacja rośnie

Ministerstwo Finansów zamroziło oprocentowanie obligacji skarbowych już szósty miesiąc, a inflacja we wrześniu skoczyła do 4%. Sprawdzamy, co to znaczy dla Twoich oszczędności.

MK
Marcin Kowalski · 4 października 2026 · 5 min czytania
Obligacje skarbowe w październiku bez zmian, a inflacja rośnie
Najważniejsze wnioski
→ Realna stopa zwrotu robi się coraz skromniejsza
→ Obligacje czy produkty bankowe — jak to policzyć
→ Na co zwrócić uwagę
→ Specjalna oferta dla rodzin — obligacje z wyższym kuponem

Ministerstwo Finansów ogłosiło ofertę obligacji skarbowych na październik 2026 roku i niespodzianek nie było — oprocentowanie podstawowych serii zostało utrzymane na niezmienionym poziomie już szósty miesiąc z rzędu, czyli od kwietnia. Problem w tym, że w tym samym czasie wrześniowy szybki szacunek GUS pokazał inflację na poziomie 4,0 proc. rok do roku, czyli najwyższą od ponad roku i wyraźnie powyżej sierpniowych 3,4 proc. Zamrożone stawki plus rosnąca inflacja to prosta matematyka, którą każdy posiadacz obligacji powinien dziś przeliczyć samodzielnie.

Co dokładnie pokazuje nowa oferta Ministerstwa Finansów

Sprzedaż październikowej serii ruszyła 1 października, a jedna obligacja kosztuje standardowo 100 zł. Oprocentowanie poszczególnych papierów wygląda następująco: trzymiesięczne obligacje OTS0127 dają 2,00 proc. w skali roku (stała stawka), roczne ROR1027 — 4,00 proc. w pierwszym okresie, a potem zmiennie według stopy referencyjnej NBP bez marży. Dwuletnie DOR1028 startują od 4,15 proc. (stopa referencyjna plus 0,15 pkt proc. marży), trzyletnie TOS1029 to stała stawka 4,40 proc., a czteroletnie COI1030 — 4,75 proc. w pierwszym roku, potem inflacja plus 1,50 pkt proc. marży.

To wszystko brzmi stabilnie, ale „stabilnie” nie jest tu synonimem „korzystnie”. Ministerstwo nie podniosło ani jednej stawki od kwietnia, mimo że w tym czasie sytuacja gospodarcza zauważalnie się zmieniła — inflacja przyspieszyła, a Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu zakończonym 9 września już szósty raz z rzędu utrzymała stopę referencyjną NBP na poziomie 3,75 proc. Krótko mówiąc: koszt pieniądza w gospodarce stoi w miejscu, a ceny w sklepach i na stacjach benzynowych nie.

Realna stopa zwrotu robi się coraz skromniejsza

Dla posiadacza obligacji liczy się nie nominalne oprocentowanie, a tzw. realna stopa zwrotu, czyli to, co zostaje po odjęciu inflacji. Jeśli roczna obligacja daje 4,00 proc., a inflacja wynosi 4,0 proc., to realnie Twój kapitał w najlepszym razie stoi w miejscu — nie zarabiasz, tylko bronisz się przed utratą wartości, i to tylko w pierwszym roku, bo kolejne okresy oprocentowania w wielu seriach są zmienne i zależą od przyszłych odczytów. Krótkoterminowe papiery, jak trzymiesięczne OTS0127 z 2,00 proc., w ogóle nie nadążają za obecną inflacją — realnie tracisz na wartości odłożonych pieniędzy, nawet jeśli nominalnie saldo rośnie.

To nie znaczy, że obligacje skarbowe są teraz złym wyborem — bezpieczeństwo (gwarancja Skarbu Państwa) i przewidywalność mają swoją wartość. Ale warto mieć świadomość, że w obecnych warunkach same obligacje detaliczne mogą nie wystarczyć, żeby realnie powiększać majątek, a jedynie go chronić — i to nie zawsze w pełni.

Obligacje czy produkty bankowe — jak to policzyć

Naturalnym pytaniem, które powinien sobie zadać każdy, kto odkłada pieniądze, jest: czy w tej sytuacji lepiej wypada obligacja skarbowa, czy klasyczna lokata bankowa? Odpowiedź zależy od kilku czynników, które łatwo przeoczyć, porównując tylko nagłówkowe liczby.

Na co zwrócić uwagę

Po pierwsze — horyzont czasowy. Obligacje 3- i 4-letnie zamrażają Twój kapitał na dłużej (choć z możliwością wcześniejszego wykupu za opłatą), podczas gdy banki regularnie zmieniają oferty lokat i kont oszczędnościowych, czasem reagując na zmiany rynkowe szybciej niż Ministerstwo Finansów na obligacje. Po drugie — podatek. Standardowe obligacje skarbowe, tak jak odsetki z lokat i kont oszczędnościowych, podlegają 19-procentowemu podatkowi od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki), więc tu nie ma różnicy na Twoją korzyść. Po trzecie — płynność: jeśli pieniądze mogą być potrzebne szybko, warto trzymać ich część na koncie, które umożliwia swobodny dostęp — zanim zdecydujesz, gdzie ulokować resztę, sprawdź aktualne warunki kont osobistych, żeby mieć pod ręką wygodne narzędzie do codziennych transakcji i bufor bezpieczeństwa.

Konta oszczędnościowe mają tu jedną istotną przewagę nad obligacjami czteroletnimi czy dłuższymi — elastyczność. Możesz wypłacić pieniądze w każdej chwili bez utraty już naliczonych odsetek za poprzednie okresy, a banki w ostatnich miesiącach, w odpowiedzi na rosnącą inflację i konkurencję, intensywnie zmieniają warunki swoich ofert. Zanim zdecydujesz się zamrozić kapitał w obligacjach na kilka lat, warto zestawić je z aktualną ofertą kont oszczędnościowych — czasem elastyczny produkt bankowy z dobrym oprocentowaniem wypada realnie korzystniej niż papier skarbowy z dłuższym okresem zapadalności.

Specjalna oferta dla rodzin — obligacje z wyższym kuponem

W październikowej ofercie MF warto zwrócić uwagę na jeden szczegół, który dotyczy konkretnej grupy odbiorców — rodzin otrzymujących świadczenie 800+. Beneficjenci programu mogą kupić specjalne obligacje rodzinne: 6-letnie (ROS) z oprocentowaniem 5,00 proc. w pierwszym roku i kolejnymi okresami liczonymi jako inflacja plus 2,00 pkt proc. marży, oraz 12-letnie (ROD) z 5,60 proc. w pierwszym roku i marżą 2,50 pkt proc. nad inflacją w kolejnych latach.

Te papiery mają jedną realną przewagę nad zwykłymi obligacjami detalicznymi i nad lokatami bankowymi — są zwolnione z podatku od zysków kapitałowych. To oznacza, że cały naliczony kupon trafia do Twojej kieszeni, bez odliczania 19 proc. na rzecz fiskusa. Dla rodzin, które i tak otrzymują świadczenie i szukają bezpiecznego miejsca na długoterminowe oszczędności — na przykład na przyszłość dzieci — to jedna z niewielu ofert na rynku, w której realna stopa zwrotu rzeczywiście może przewyższać inflację, zwłaszcza w dłuższej perspektywie 12 lat.

Co powinieneś zrobić

  • Nie oceniaj obligacji skarbowych tylko po nominalnym oprocentowaniu — policz realną stopę zwrotu, odejmując aktualną inflację (4,0 proc. we wrześniu).
  • Jeśli nie jesteś beneficjentem programu 800+, porównaj ofertę obligacji z aktualnym rankingiem lokat bankowych — czasem krótkoterminowa lokata z dobrą promocją daje więcej niż zamrożenie kapitału na kilka lat w papierach skarbowych.
  • Jeśli ważna jest dla Ciebie płynność, rozważ konto oszczędnościowe — możesz wypłacić środki w każdej chwili, bez czekania na zapadalność obligacji.
  • Jeśli otrzymujesz 800+, sprawdź obligacje rodzinne (ROS/ROD) — zwolnienie z podatku Belki realnie zwiększa Twój zysk w porównaniu z opodatkowanymi produktami bankowymi.
  • Śledź kolejne komunikaty Ministerstwa Finansów i decyzje RPP — kolejne posiedzenie odbędzie się 6-7 października, a jego wynik może wpłynąć na przyszłe oferty obligacji i oprocentowanie lokat.

Zamrożone stawki obligacji w cieniu rosnącej inflacji to sygnał, żeby nie trzymać wszystkich oszczędności w jednym koszyku. Zestaw aktualną ofertę obligacji skarbowych z rynkiem bankowym i wybierz kombinację produktów, która realnie chroni wartość Twoich pieniędzy — nie tylko na papierze.

Gotowy, by wybrać najlepszą ofertę?
Porównaj aktualne oferty banków i znajdź najlepszą dla siebie.
Zobacz ranking →
MK
Marcin Kowalski
Specjalista finansowy