BankSorter
Kredyty Lokaty Konta Konta osobiste Konta oszczędnościowe Konta firmowe Hipoteki Chwilówki Aplikacje Blog Porównaj teraz
KOMENTARZ RYNKOWY

RPP bez zmian, prognoza inflacji NBP mocno w górę

RPP utrzymała stopy na 3,75 proc., ale projekcja inflacji NBP poszła w górę. Zobacz, co to oznacza dla kredytu, lokaty i oszczędności.

MK
Marcin Kowalski · 13 lipca 2026 · 7 min czytania
RPP bez zmian, prognoza inflacji NBP mocno w górę
Najważniejsze wnioski
Co dokładnie zdecydowała Rada 8 lipca
Czym jest projekcja inflacyjna NBP i dlaczego warto ją śledzić
Rozjazd: inflacja bieżąca spada, a projekcja rośnie
Co to oznacza dla osoby ze stałą ratą kredytu hipotecznego

RPP zostawia stopy bez zmian, ale projekcja inflacji NBP idzie w górę

Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu 7-8 lipca 2026 roku po raz kolejny utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie — stopa referencyjna pozostaje na 3,75 proc. Na pierwszy rzut oka to decyzja bez niespodzianek, taka sama jak na kilku poprzednich posiedzeniach. Prawdziwą nowością jest jednak coś innego: opublikowana razem z decyzją lipcowa projekcja inflacyjna NBP, która podniosła prognozę wzrostu cen na 2026 rok wyraźnie wyżej, niż zakładano jeszcze w marcu. Dla każdego, kto ma kredyt hipoteczny, trzyma pieniądze na lokacie albo planuje pożyczkę gotówkową, to sygnał, który warto rozszyfrować — bo mówi więcej o przyszłości stóp procentowych niż sama decyzja o ich niezmienności.

Co dokładnie zdecydowała Rada 8 lipca

Decyzja była zgodna z oczekiwaniami większości ekonomistów — RPP kontynuuje politykę „wait and see" (poczekaj i zobacz), czyli wstrzymuje się z ruchami, dopóki nie będzie miała pewności co do kierunku, w którym zmierza inflacja. Stopa referencyjna od miesięcy utrzymuje się na poziomie 3,75 proc., co bezpośrednio przekłada się na koszt pieniądza w całej gospodarce — od oprocentowania kredytów, przez wysokość rat, po odsetki na lokatach i kontach oszczędnościowych.

Co ciekawe, prezes NBP zasygnalizował, że jedna obniżka stóp o 25 punktów bazowych (czyli 0,25 pkt proc.) jest w tym roku wciąż możliwa. Jednocześnie z komunikatów Rady jasno wynika, że równie prawdopodobny jest scenariusz, w którym stopy pozostaną bez zmian aż do końca 2026 roku, a nawet dłużej — do 2027 roku. To istotna różnica w porównaniu z wiosennymi oczekiwaniami rynku, gdy część analityków liczyła na serię obniżek jeszcze w tym roku.

Czym jest projekcja inflacyjna NBP i dlaczego warto ją śledzić

Projekcja inflacyjna to opracowywana kilka razy w roku (marzec, lipiec, listopad) prognoza Narodowego Banku Polskiego, pokazująca, jak — zdaniem analityków banku centralnego — będą kształtować się inflacja i wzrost gospodarczy w najbliższych latach. Nie jest to wróżenie z fusów: to model ekonometryczny oparty na bieżących danych, oczekiwaniach cenowych przedsiębiorstw, sytuacji na rynku pracy, cenach surowców czy kursie złotego. RPP traktuje projekcję jako jedną z głównych podstaw swoich decyzji — to właśnie ona pokazuje, w którą stronę realnie zmierza inflacja, a nie tylko to, jak wygląda ona dzisiaj.

Lipcowa projekcja podniosła oczekiwaną inflację CPI na 2026 rok do przedziału 2,4-3,3 proc. (średnio około 2,9 proc.), podczas gdy marcowa projekcja zakładała przedział 1,6-2,9 proc. To wyraźne przesunięcie w górę — i to właśnie ono, a nie sama decyzja o stopach, jest najważniejszą informacją z tego posiedzenia.

Rozjazd: inflacja bieżąca spada, a projekcja rośnie

Tu pojawia się pozorny paradoks, który wielu czytelników słusznie dziwi. Wstępne dane GUS pokazały, że inflacja CPI w czerwcu 2026 roku spadła do 2,5 proc. rok do roku, z 3,1 proc. w maju. Inflacja bieżąca wyraźnie hamuje — a mimo to projekcja NBP na cały rok poszła w górę. Jak to możliwe?

Odpowiedź leży w horyzoncie czasowym. Odczyt inflacji za dany miesiąc mówi, co działo się z cenami w przeszłości. Projekcja NBP patrzy w przód — na kolejne kwartały i lata — i uwzględnia czynniki, które dopiero zaczną oddziaływać na ceny: planowane zmiany regulacyjne, presję kosztową w firmach, ceny energii i surowców, dynamikę płac czy ryzyka geopolityczne. Innymi słowy, bank centralny mówi: dziś jest chwilowo lepiej, ale w horyzoncie kilku kwartałów widać więcej czynników mogących podbić ceny, niż widać było jeszcze w marcu. Ten rozjazd między „tu i teraz" a „za rok, dwa" to dokładnie powód, dla którego RPP nie spieszy się z obniżkami — jedna dobra publikacja miesięczna nie zmienia całego obrazu ryzyka inflacyjnego.

Co to oznacza dla osoby ze stałą ratą kredytu hipotecznego

Jeśli masz kredyt hipoteczny oparty na oprocentowaniu zmiennym (czyli powiązanym z WIBOR-em lub jego następcą), utrzymanie stóp bez zmian oznacza, że twoja rata w najbliższych miesiącach raczej się nie zmieni — ani w dół, ani w górę. To, wobec podwyższonej projekcji inflacyjnej, może być zarówno dobra, jak i mniej dobra wiadomość, zależnie od tego, jakiej zmiany się spodziewałeś.

  • Jeśli liczyłeś na szybką obniżkę raty — sygnały z NBP każą uzbroić się w cierpliwość. Nawet zapowiadana pojedyncza obniżka o 25 pb nie zmieni raty drastycznie, a i tak nie jest pewna w tym roku.
  • Jeśli masz oprocentowanie okresowo stałe — obecna sytuacja nie wpływa na twoją ratę do końca okresu stałego oprocentowania, ale warto już teraz śledzić rynek pod kątem tego, jakie warunki będą dostępne przy renegocjacji stawki za kilka lat.
  • Jeśli dopiero planujesz kredyt hipoteczny — warto rozważyć, czy w obecnych warunkach bardziej opłaca się oprocentowanie zmienne, czy okresowo stałe. Zanim podejmiesz decyzję, sprawdź i porównaj aktualne oferty kredytów hipotecznych, żeby zobaczyć realne marże i warunki różnych banków.

Czy opłaca się teraz blokować pieniądze na lokacie

To pytanie, które w ostatnich tygodniach dostajemy najczęściej. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo zależy od tego, czego się spodziewasz w najbliższych miesiącach.

Z jednej strony, skoro RPP sygnalizuje, że stopy mogą pozostać na obecnym poziomie nawet do końca 2026 roku lub dłużej, oprocentowanie depozytów bankowych powiązane z rynkową stopą procentową powinno pozostać relatywnie stabilne w krótkim i średnim terminie. To argument za tym, żeby nie czekać w nieskończoność z ulokowaniem nadwyżki gotówki — jeśli faktycznie dojdzie do obniżki stóp jeszcze w tym roku, nowe lokaty zakładane później mogą mieć niższe oprocentowanie niż te zakładane dziś.

Z drugiej strony, podwyższona projekcja inflacyjna (średnio 2,9 proc. w 2026 roku) oznacza, że realny zysk z lokaty — czyli zysk po odjęciu inflacji — może być skromniejszy, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Zanim podpiszesz umowę, warto policzyć, czy oprocentowanie oferowane przez bank realnie przewyższa oczekiwaną inflację, a nie tylko patrzeć na samą liczbę procentową w reklamie.

  • Rozważ lokatę na krótszy okres (np. 3-6 miesięcy) zamiast blokować środki na rok czy dłużej — to pozwala szybciej zareagować, jeśli warunki na rynku się zmienią.
  • Porównaj lokatę z kontem oszczędnościowym. Konto oszczędnościowe zwykle daje elastyczność wypłaty w każdej chwili, kosztem nieco niższego oprocentowania — dobry kompromis, jeśli nie jesteś pewien, kiedy pieniądze mogą ci się przydać.
  • Nie trzymaj wszystkiego w jednym miejscu. Część oszczędności możesz ulokować na dłuższy termin, a część zostawić na koncie oszczędnościowym jako bufor płynności.

Zanim zdecydujesz, sprawdź aktualne oferty lokat oraz kont oszczędnościowych na BankSorter.com — porównanie warunków kilku banków zajmuje kilka minut, a różnice w oprocentowaniu potrafią być zaskakująco duże.

Planujesz kredyt gotówkowy? Na co zwrócić uwagę

Stabilne stopy procentowe oznaczają też względnie stabilne warunki dla nowych kredytów gotówkowych — RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania) ofert dostępnych na rynku nie powinno się w najbliższych miesiącach gwałtownie zmieniać w żadną stronę. To dobry moment, żeby spokojnie porównać oferty, zamiast działać pod presją „zdążyć, zanim stopy wzrosną" albo czekać w nadziei na rychłą obniżkę, która wcale nie jest przesądzona.

Przy porównywaniu ofert kredytu gotówkowego zwróć uwagę nie tylko na oprocentowanie nominalne, ale przede wszystkim na RRSO, które uwzględnia też prowizje i dodatkowe opłaty — to jedyna liczba, która pozwala rzetelnie zestawić ze sobą oferty różnych banków. Podwyższona projekcja inflacyjna może też oznaczać, że banki będą ostrożniej podchodzić do oceny zdolności kredytowej, więc warto mieć uporządkowane dokumenty finansowe przed złożeniem wniosku. Zestawienie dostępnych kredytów gotówkowych pomoże ci zorientować się w realnych warunkach, zanim złożysz formalny wniosek w wybranym banku.

Podsumowanie — co powinieneś zrobić

Lipcowe posiedzenie RPP samo w sobie nie zmienia nic w twoim budżecie z dnia na dzień — stopy pozostają na poziomie 3,75 proc., tak jak wcześniej. Prawdziwą wartością tej decyzji jest jednak sygnał zawarty w projekcji inflacyjnej: NBP widzi więcej ryzyk podbijających ceny w najbliższych kwartałach niż jeszcze w marcu, mimo że bieżący odczyt inflacji akurat wyraźnie wyhamował. To rozjazd, który każe zachować ostrożność zarówno bankowi centralnemu, jak i tobie jako konsumentowi.

Jeśli spłacasz kredyt hipoteczny — twoja rata pozostaje stabilna, ale nie licz na szybką i pewną obniżkę. Jeśli oszczędzasz — porównaj oferty lokat i kont oszczędnościowych, zanim zdecydujesz się zamrozić środki na dłuższy okres, i policz realny zysk po uwzględnieniu inflacji. Jeśli planujesz nowy kredyt gotówkowy — to stabilny moment na spokojne porównanie RRSO różnych ofert. We wszystkich trzech przypadkach najlepszym pierwszym krokiem jest rzetelne porównanie dostępnych na rynku produktów na BankSorter.com, zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję finansową.

Gotowy, by wybrać najlepszą ofertę?
Porównaj aktualne oferty banków i znajdź najlepszą dla siebie.
Zobacz ranking →
MK
Marcin Kowalski
Specjalista finansowy